Tu - zęby mamy wilcze, a czapki na bakier,
tu u nas się nie płacze w powstańczej Warszawie:
tu się Prusakom siada na karkach okrakiem,
tu wrogów goł± gar¶ci± za gardło się dławi!...

- A wy tam wci±ż ¶piewacie, że w kurzu krwi bratniej,
że z dymem pożarów niszczeje Warszawa...
- A my tu nag± piersi± na salwy armatnie,
na wasz podziw, na ¶piewy i na wasze brawa.

Czemu żałobny chorał ¶piewacie wci±ż w Londynie,
gdy tu - nadeszło wreszcie oczekiwane ¶więto?...
U boku chłopców swoich walcz± ich dziewczęta
i nawet dzieci walcz± i krew tu dumnie płynie.

Hallo! Tu - serce Polski!... Tu woła - Warszawa...
Niech pogrzebowe ¶piewy wyrzuc± z audycji!...
Nam ducha starczy dla nas, i starczy go dla was.
Oklasków też nie trzeba. ݱdamy - amunicji!!!

Zbigniew Jasiński "Rudy"
Warszawa, przed 24 sierpnia 1944 r.
Name:


Uwagi

11.08.2008 :: 04:22
opluty
Mocne. Aż dziw bierze, że nie znałem, bo po uszy tkwię w takich klimatach.

02.08.2008 :: 20:28
Kuba/c'est la vie
zawsze gdy czytam wiersze datowane na czasy wojenne mam te same dreszcze na ciele

02.08.2008 :: 20:17
czule
ani ja nie jestem krolewna ;)

02.08.2008 :: 19:33
czule
pamietamy.

ps. 20 lipca szukales swej pani, a ja ciagle szukam Krolewicza.. ciekawe czy znajdziemy? :)